czwartek, 3 listopada 2011

Co się dzieje #8 - 100 lat...

Dzisiaj, moi kochani, pęka bariera liczby idealnej - oto przed wami setny post na tym blogu. Ja wiem, że to tak naprawdę niewiele, ale z drugiej strony... Jakość nie ilość, nie? Cieszę się, że mogę o tym was poinformować, bo co to w praktyce oznacza? No dobra, tak w praktyce to nic. Ale jak tak się spiąć i zacząć intensywnie dumać, to można dojść do wniosku, że wróciłem. Prawdopodobnie na dobre. Jak zauważyliście, piszę częściej i wydaje mi się, że lepiej. Tak więc czarne chmury nad blogiem się rozeszły na dobre. I teraz nic, tylko cieszyć się słońcem, którego za oknem już nie ma.


Ogłoszenia parafialne:
  • Swoje trzy grosze ostatnio dorzucił dwukrotnie też mój człowiek mffk, który - jak mam nadzieję - skrobnie jeszcze dla mnie to i owo, nawet jeżeli nie jako lekarz, to przynajmniej jako Wasz Recenzent. W związku ze zmianami jakie tutaj nadchodzą i powoli wprowadzam w życie, zastanawiam się nad zmianą szaty graficznej bloga oraz jego loga. Problem w tym, że ja się na tym kompletnie nie znam, tak więc jeżeli ktoś z was ma paintskilla +10 i zero oczekiwań co do zapłaty... to było by miło.
  • Zapewne zauważyliście już, że powstała nowa seria notek pod tytułem "Flesz". Będą to cotygodniowe podsumowania najciekawszych wydarzeń na naszym rapowym podwórku. Do tej pory ukazały się cztery części.
  • Kolejna rzecz, kolejna zmiana. Zacznę w końcu pisać o amerykańskim rapie. Mało, żeby nie pisać głupot i nie świecić ignorancją. Profil bloga zaś się nie zmienia i dalej dotyczy on głównie polskiego hip-hopu i refleksji z nim związanych.

  • Zwiększam liczbę recenzji. W takich miesiącach jak ten, czyli bardzo bogatych w nowe, dobre produkcje, postaram się, żeby była przynajmniej jedna na tydzień lub dwa. Zmienił się także odrobinę ich wygląd, a także zrezygnowałem z podsumowania, czyli "słowem".

  • Powstał mój facebookowy page. Zapraszam wszystkich do kliknięcia w "lubię to" po prawej stronie bloga. Dzięki temu cacku będziecie mieli dostęp do wszelkich najnowszych informacji odnośnie pojawienia się nowych notek, zmian na blogasku, przeróżnych ciekawostek, komentarzy na temat spraw bieżących, marnych żartów autora bloga i tak dalej, i tak dalej. A właśnie, o WDZ-cie mowa: nie zapomnijcie podać dalej! Im będzie nas więcej, tym lepiej. Dla mnie.
  • A tutaj informacja dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą - mam nowego bloga. Póki co jeszcze raczkuje, ale powoli, powoli... i będzie się rozwijać. W sumie powinienem dodać jeszcze jedno "powoli", bo tematyka nowego bloga jest dość niszowa - Stand-up. Ogólnie mam nadzieję, że nie narodził się inwalidą, tak więc zapraszam i tam.
  • Nawiązałem współpracę z Popkillerem, piszę tam pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem (Pe do Zet, pamiętacie?). Od czasu do czasu skrobnę dla nich newsa, czasem może przegapifszy lub recenzje jakichś mniej znanych albumów. Zaglądajcie na Popkillah, nie tylko dla mnie, to po prostu bardzo dobry portal o czarnej muzyce.
  • A o tobie Bartkos jeszcze nie zapomniałem. Może trochę zwlekam z "Pieśnią tysiąca i jednej nuty", ale nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się cios. Może jutro, może za rok.
Stałym czytelnikom dziękuję za bycie ze mną do tej pory (jakby nie patrzeć - w styczniu stukną cztery lata). Czytelnikom okazjonalnym nie dziękuję za nic. Wpadajcie tu systematycznie, to może z okazji dwusetnej notki będziecie mogli przeczytać moje wyrazy wdzięczności. Prawda, że warto?

Bigap.

2 komentarze: